11 lipca 2017

LATO W PEŁNI - POZNAJ KILKA SZYBKICH I PROSTYCH TRIKÓW NA PIĘKNE, ZADBANE I OPALONE CIAŁO!



Lato w pełni! W tym czasie lubię w makijażu i pielęgnacji sprytne rozwiązania. Ukojenie, szybkość i skuteczność to zalety które przemawiają do mnie najbardziej. Sprawdźcie na liście poniżej czy nie brakuje Wam w kosmetyczce na lato któregoś z tych produktów. Będą one skuteczną pielęgnacją, ochroną przed słońcem, oraz dawały efekt pięknej wakacyjnej opalenizny. Poniżej moje sprawdzone i skuteczne metody na piękną, zadbaną skórę.



Złocista opalenizna


Od zeszłego lata moim ulubieńcem w budowaniu stopniowej, naturalnej opalenizny jest żel-balsam pod prysznic St. Topez Gradual Tan In Shower. Dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych - dla jasnej ciemnej karnacji. Tego lata stosuję tę ciemniejszą wersję i muszę Wam przyznać że spisuje się na medal :) Kosmetyk nakładamy na umytą, mokrą skórę pod prysznicem, odczekujemy trzy minuty po czym zmywamy całość ciepłą wodą. Aplikacja prosta, szybka i przyjemna. Idealny i zadowalający efekt opalenizny uzyskamy po 3-4 dniach regularnego stosowania. Co najważniejsze - składnikiem budującym opaleniznę jest w 100% naturalny składnik DNA, zaś zawarty w składzie olejek ze słodkich migdałów doskonale odżywia skórę pozostawiając ją miękką, nawilżoną i wygładzoną (bez konieczności stosowania dodatkowych balsamów). Jak dla mnie jest to najszybsza i najprostsza metoda na uzyskanie pięknej opalenizny za pomocą produktu samoopalającego. 





Odżywiona cera

Latem szukam ucieczki i ciężkich, tłustych i ciężko wchłaniających się kosmetyków. Skrócam również czas aplikacji poszczególnych produktów, oraz ograniczam ich ilość do minimum. Rewelacyjnym kosmetykiem jaki używam od kilku tygodni jest Lancome Energie De Vie Liquid Care - krem o płynnej konsystencji opierający się na formule 'wszystko w jednym', łącząc zalety skutecznego kremu, skoncentrowanego serum oraz odświeżającego toniku w płynnej bardzo lekkiej konsystencji. Wszystkie aktywne składniki zawarte w formule Energie De Vie są zaczerpnięte z roślin: francuskiej melisty o właściwościach łagodzących, działającej antyoksydacyjnie żurawiny i stymulującego energię żeńszenia. Kosmetyk ma sile działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające, oraz chroni skórę przed negatywnym działaniem czynników środowiska. W 24% składników nawilżających wchodzą min. gliceryna i kwas hialuronowy. Skóra przy regularnym stosowaniu kosmetyku jest świeża, wypoczęta, dobrze nawilżona, wzmocniona i przede wszystkim upiększona. 



Rozświetlone ciało

Aby nadać skórze zdrowego, świetlistego wyglądu nie zapominajcie latem o muśnięciu twarzy, ramion, szyi czy dłoni uniwersalnym rozświetlaczem. Znudzona już troszkę efektem kultowej Mary Lou od The Balm postanowiłam niedawno spróbować czegoś innego... W tym momencie rewelacyjnie się sprawdza u mnie paleta Artdeco Most Wanted Glow Palette. Zestaw nie posiada żadnych dużych, nachalnych drobin które by się obsypywały a piękne zestawienie trzech różnych kolorów rozświetlacza pozwala na dopasowanie go do każdego typu karnacji. Konsystencja kosmetyku jest dość twarda, więc nie ma obaw że zaaplikujemy jego zbyt dużą ilość. Zdecydowanie jest to mój rozświetlaczowy pewniak. Dodatkowy plus za lekkie i solidne tekturowe opakowanie. 



 Skuteczna ochrona

Wystawiając ciało na działanie promieni słonecznych koniecznie pamiętajmy o odpowiednim kosmetyku z faktorem SPF (nawet jeśli upalne lato spędzacie w mieście zabezpieczcie miejsca najrzadziej narażone na poparzenia słoneczne). Ja wybrałam pielęgnację z mleczkiem Clarins Sun Care Cream SPF30, które stanowi skuteczną ochronę przeciwsłoneczną, oraz zapewnia optymalne zabezpieczenie skóry przed szkodliwym działaniem promieni UV. Formuła została wzbogacona o wyciągi roślinne, w tym kompleks ekstraktów z drzewa Oliwnego, drzewa Baobabu, oraz krzewu Senny odpornych na działania promieni słonecznych. Mleczko opóźnia procesy starzenia się skóry i posiada właściwości pielęgnujące. Przyjemnie pachnie i jest bardzo wydajne. Stosowane regularnie zapewnia równomierną i zdrową opaleniznę bez obaw o poparzenie skóry. Stosuję go bardzo często -podczas krótkiego wypadu na rower, popołudniowy jogging czy w drodze do pracy. 


3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Daria Wojciechowska tak jak wspomniałam w poście- to jest serum nie zapach.

      Usuń
  2. fajne kosmetyki o większości nigdy nie słyszałam, teraz akurat moją uwagę pochłonął zestaw startowy semilaca ale na pewno z chęcią je wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!