09 lutego 2016

MY WISHLIST | WIOSENNE PRIORYTETY ZAKUPOWE



Już niebawem w marcu świętujemy pierwszy dzień wiosny. Najwyższy czas odświeżyć toaletkę i przygotować się na pierwsze promyki słońca. W związku z tym aby nie kupować zbyt wielu produktów pod wpływem impulsu, postanowiłam stworzyć listę must have najpotrzebniejszych dla mnie kosmetyków i zapachów na nadchodzący sezon. Stawiam na rozświetlenie, nawilżenie i dobór najbardziej naturalnych odcieni dla swojej skóry. A Wy macie swoje wypatrzone perełki?  

1. Podkład Lancome Teint Miracle, 30 ml. Pierwszą buteleczkę z zachwytem zużyłam w zeszłym roku w wakacje. Posiadłam wówczas odcień 04 Beige Nature, który idealnie pasował do mocno opalonej cery, teraz przyszedł czas na 010 Beige Porcelaine. Bardzo lubię ten kosmetyk ze względu na naturalny i perfekcyjny efekt jaki uzyskujemy na twarzy. Cera jest świetlista, zdrowa i jednolita. Dzięki dużej zawartości wody w składzie podkład mocno nawilża i wygładza skórę. Jest to najlżejszy i najbardziej delikatny fluid jaki znam. Nie powoduje podrażnień ani uczuleń. Naprawdę gody przetestowania. 

2.  Perfumy The Different Company, Sublime Balkiss. TDC jest to niszowa francuska marka perfum, która istnieje na rynku od ponad 15 lat. W Polsce nie jest ona dobrze znana, jednakże niektóre perfumerie oferują nam szeroki zakres ich zapachów - polecam na iperfumy.pl. Perfumy tej marki są wyjątkowe i niepowtarzalne. Firma stawia przede wszystkim na jakość, której podstawą są wyselekcjonowane składniki, śliczny desing flakonów i swoboda twórcza...

Zapach Sublime Balkiss uwodzi mnie swoim kwiatowo-szyprowym charakterem, z wyczuwalną nutą czarnej porzeczki i róży (podobnie jak mój faworyt Midnight Rose od Lancome).  Uważam, że jest to najpiękniejszy zapach marki TDC ze względu na nietuzinkowość i kobiecość. Przepięknie rozkwita na skórze i nie pozwala się znudzić. 

3. Dior, Adict Lip Maximer, 6 ml. Wspaniały błyszczyk którego miałam okazję używać kilka razy w lecie. Dzięki zawartości mięty i kolagenu w składzie efektownie powiększa i wypełnia usta. Ma neutralny, naturalny kolor wpadający w cukierkowy róż. Mocno nawilża i pielęgnuje skórę. Dostępny w dwóch kolorach, ja wybrałam 001. Efektownie wygląda również nałożony na szminkę w podobnym odcieniu. Idealny towarzysz damskiej torebki z którym nie można się rozstać :)

4. Puder Chanel, Poudre Universelle Libre, 30 g. Lekki, delikatny i klasyczny puder sypki nadający cerze zdrowego wyglądu i maskujący wszelkie niedoskonałości. Ma aksamitną, miękką, bezolejową strukturę, dzięki czemu nie zatyka porów. Dzięki unikalnej formule długo utrzymuje się na twarzy nie powodują rolowania w ciągu dnia. Zawiera odbijające światło mikroelementy rozświetlające cerę. Idealny na lato, dla zwieńczenia i podkreślenia naturalnego piękna. Dostępny w pięciu odcieniach, ja chyba zdecyduję się na transparentny (20 Clair). 

5. Shiseido, Benefiance Wirinkle Resist24, 50 ml. Po kilku miesięcznym używaniu produktów pielęgnacyjnych marki Clarins postanowiłam zacząć używać kremy Shiseido. Uważam że powinniśmy co kilka miesięcy zmieniać kosmetyki pielęgnacyjne oraz podkłady, ponieważ skóra szybko przyzwyczaja się do tego typu kosmetyków, dzięki czemu nie wchłania wystarczająco potrzebnych substancji odżywczych. Krem Shiseido  miałam okazję testować z małej próbki, którą otrzymałam do zakupu. Jest to treściwy krem na noc o działaniu przeciwstarzeniowym. Intensywnie regeneruje skórę, odwdzięczając się o poranku  gładką, napiętą i świeżą skórą. Zobaczymy jak będzie się sprawował podczas dłuższego stosowania. Jeśli krem do twarzy zdobędzie moje uznanie z pewnością zainwestuję w krem pod oczy i pielęgnację oczyszczającą tej marki. 

6. Chanel Les Beiges Poudre, 12g. Les Beiges to najnowsza propozycja wiosenna od Chanel, stawiająca na pierwszym miejscu naturalny blask, intuicyjność i efekt wypoczętej skóry. Jak zawsze u Chanel kosmetyki dostosowane są do codziennych potrzeb, co gwarantuje spontaniczną i naturalną elegancję. Puder tworzy bardzo eleganckie świetliste wykończenie, wystarczy użyć go w niewielkiej ilości aby efekt był zadowalający. W lecie można nałożyć go bezpośrednio na gołą skórę bez podkładu - zmatowi i zakryje drobne niedoskonałości pozwalając przy tym skórze oddychać. Kolor nie ciemnieje w ciągu dnia i pozostaje na swoim miejscu. Z czystym sumieniem mogę polecić go osobom o mieszanej lub tłustej cerze. Piękna ekskluzywna kasetka z dużym panoramicznym lusterkiem oraz przyjemny zapach sprawiają, że produkt zyskuje jeszcze więcej na uznaniu. 

7. Chanel, Le Blanc De Chanel, 30 ml. Rewelacyjna baza pod podkład, która matowi, wygładza i wyrównuje koloryt skóry przygotowując ją do dalszego etapu - nałożenia podkładu i pudru. Dzięki niej makijaż utrzymuje się na twarzy cały dzień, nie wchodzi w załamania ani nie emigruje. Bardzo wydajne i praktyczne opakowanie z precyzyjnym aplikatorem.

8. D&G, L'Imperatrice, 30 ml. Idealne rozwiązanie na wiosenne dni. Dziewczęcy zapach kryje w sobie nuty egzotycznych owoców i różowych kwiatów zwieńczone piżmową apetyczną bazą.  W pierwszej chwili po aplikacji mam skojarzenie z zapachem gumy balonowej lub cukierków :) Zdecydowanie polecam jako zapach na co dzień, lub mgiełkę do włosów.  Dodatkowy plus za piękny, minimalistyczny flakon zwieńczony praktycznym korkiem.

Dziewczyny, czy któraś w Was używała kiedyś produktów z mojej listy must have
Jakie wrażenia? Polecacie coś szczególnie?

2 komentarze:

  1. Długa lista :) U mnie na razie tylko paletka Naked2.

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że odwiedzacie moją stronę. Nie zapomnijcie zostawić w komentarzu linka do swojego bloga abym mogła Was odwiedzić. Miłego dnia!

Thanks for your visit on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too! Have a great day!